O obecnej sytuacji w Iranie
RSS
poniedziałek, 14 lutego 2011
"Mubarak, Bin Ali, kolei teraz na Sajed Ali (Chamenei)!"

Protesty w Teheranie, 14 luty 2011
Zdj.: GW, AP

Ponad rok po ostatnich protestach w Iranie i mimo ogromnej mobilizacji służby bezpieczeństwa, dziś ponownie doszło do masowej demonstracji przeciw reżimowi w Iranie . Według naszych źródeł w Teheranie, ci którzy byli świadkami protestów, obecność ludzi była liczna i ocenia się na ok. 100 tys. w Teheranie. Władza od rana zablokowała dostęp ludzi do Placu Azadi (Plac Wolności), gdzie wszyscy protestujący mieli się zgromadzić. Zablokowane były, także miejsca zamieszkania Mir Hosseina Musawi i Mehdi Karrubi, osoby które zapraszały naród do dzisiejszych protestów na znak solidarności z Egiptem i Tunezją oraz potępiający tyranię. Policja i Basidż stłumiła protest dziesiątki tysięcy ludzi nie tylko w Teheranie, ale także w Isfahanie, Szirazie, Kermanszahu, Raszcie i kilku innych miastach. Według oficjalnych informacji 1 osoba została zastrzelona i setki sa. ranne. Aresztowano, także ponad 1000 osób. Hasła, które ludzie skandowały były bardziej radykalne niż rok temu. Oto niektóre przykłady: „Mubarak, Bin Ali, kolei terza na Seyyed Ali (Chamenei)”, „Śmierć Chamenei”, „Precz z dyktaturą”. Protesty zaczęły się rano, kiedy młody mężczyzna wywiesił zdjęcia osoby bliskich zastrzelonych w ubiegłorocznych protestach przez Basidż oraz zieloną flagę jako symbol ruchu wolnościowego na wysokim żurawiu w centrum Teheranu.

Więcej filmów: http://www.youtube.com/user/onlymehdi

 

Tagi: Protesty
23:54, wolnyiran
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 lutego 2011
Marsz opozycji w Teheranie: 14 luty, godz. 15.00

25 Bahman, 14 Luty, 2011

Mir Hosejn Musawi i Mehdi Karubi zapraszają ludzi na marsz solidarności z Egipcjanami oraz Tunezyjczykami. Wysłali oni wniosek do MSW dot. pozwolenia na przeprowadzenie manifestacji na znak poparcia dla Egiptu i Tunezji. Opozycja zapowiada zorganizowanie manifestacji bez względu na to czy w ogóle pozwolenie będzie wydane.

Facebook: http://www.facebook.com/25bahman

niedziela, 03 października 2010
Historie przerywane

O studentach, których już nie ma.

Cz. 1:

Cz.2:

Zaostrzenie represji wobec opozycji

W ubiegłym tygodniu reżim zaostrzał represje wobec opozycji i zdelegalizował dwie główne partie polityczne: Islamska Rewolucyjna Organizacja Mudżahedinów oraz Islamski Front Uczestnictwa (czytaj: Gazeta Wyborcza). 2 dni temu, aresztowano także liderów Irańskiego Ruchu Wolności, m.in. Ebrahim Yazdi.

 

04:07, wolnyiran
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 września 2010
Dzień przed zapowiedziane protesty, atak na Karrubi

Basidż oraz jego różne formacje ubrane po cywilnemu i wspierane przez policję, dzisiaj wieczorem po raz czwarty z rzędu zaatakowali dom Mehdi Karrubi (Karubi) jednego z kandydatów na fotel prezydenta w ubiegłorocznych wyborach. Ranni są jego ochroniarze, podpalona jest część jego domu, a atakujący użyli broni palnej oraz gazów łzawiących, (czytaj: AFP).

Karrubi stał się celem ataku, ponieważ zachęcał ludzi do udziału w demonstracjach w dniu jutrzejszym  w całym Iranie. Karrubi nie przestawał protestować przez cały czas, ujawniał dowody gwałtów, tortur i pobycia w więzieniach. Pisał listy otwarte do norodu, przedstawiając raport z pogwałcenie prawa człowieka na szeroką skalę. Pisał, także do Chamenei, krytykując jego postawę dyktatorską.

Co roku w ostatni piątek miesiąca Ramazanu reżim organizuje demonstracje propalestyńskie. Jednak ubiegłoroczne demonstracje przemieniły się w protesty uliczne przeciwko fałszerstwom wyborczym. Wszelkie zgromadzenia opozycji są zakazane, a więc takie okazje są cennym darem dla ludzi by wyjść na ulice i domagać się demokratycznych wyborów oraz wolności słowa. W obawie przed powtórzeniem się podobnej sytuacji, także w tym roku cała siła policji, Strażników Rewolucji oraz Basidż jest w stanie najwyższej gotowości. Główne hasło protestujących brzmi: "Ani dla Gazy, ani dla Libanu - oddam życie tylko dla Iranu"! (zobacz: ubiegłoroczne demonstracje).

Poniższy film: przedwczorajszy atak na dom Karrubiego >


 

wtorek, 24 sierpnia 2010
Pęknięcie

Dwa artykuły nt. pęknięcie wewnątrz władzy irańskiej:

  • Wall Street Journal, Michele Ledeen, czytaj>
  • Guardian, Massoumeh Torfeh, czytaj>

sobota, 12 czerwca 2010
Iran znów zielony!


Bruno Morello

Dziś mija pierwsza rocznica powstania "zielonego ruchu" Irańczyków domagających się wolności oraz oddania im głosów, których im zabrano poprzez sfałszowanie wyników wyborów prezydenckich (12 czerwca 2009).

Od kilku dni wzmocnione są siły policji i Basidż na ulicach. Dzisiaj zostały one spotęgowane w obawie przed protestami ulicznymi. Opozycja początkowo zapraszała ludzi do udziału w marszu milczenia. Pomysł był popierany przez Mir Hosseina Musawi i Mehdi Karrubi. Jednak, gdy okazało się, że zgłoszenie tego zamiaru do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nie ma najmniejszej szansy uzyskania formalnego pozwolenia, a także pojawiły się informacje, że reżim będzie chciał tłumić protesty z jego specyficzną surowością, liderzy opozycji odwołali marsz w obawie o życie protestujących.

Mimo odwołania jednak doszło do samozorganizowanych protestów w różnych miastach zwłaszcza w Teheranie. W niektórych punktach policja otworzyła ogień do demonstrantów. Według oficjalnych danych aresztowano kilkadziesiąt osób.

Warto dodać, że od kilku dni nocne protesty ponownie wróciły na dachy i balkony. Podczas nocnych protestów od godz. 22.00 do 22.30 ludzie z balkonów i dachów krzyczą hasła przeciw reżimowi. O ile protesty uliczne z bezwzględnością są tłumione, o tyle reżim wobec protestów nocnych jest bezradny.

Niżej przedstawiamy linki do relacji z dzisiejszych wydarzeń:

Relacje:

  • BBC
  • CNN,
  • Alarabia

Filmy:

  • Mobilizacja Policji i Basidż w Teheranie: 1, 2, 3, 4,
  • Protest na ulicach Teheranu: 1, 2, 3
  • Uniwersytet Teherański: 1
  • Uniwersytet Techniczny Szarif (Teheran): 1, 2, 3, 4 (starcia Basidż ze studentami), 5

 

Kulisy zamach stanu

 

Guardian opublikował treść rozmowy z 4 strażników rewolucji, którzy uciekli z Iranu i ujawnili kulisy zamach stanu po wyborach prezydenckich w czerwcu 2009. Najważniejsze punkty tych rozmów:
- głęboki konflikt wewnętrzny wśród strażników rewolucji,
- potwierdzenie dokonywania tortur, gwałtów i zabójstw przez reżim,
- Przygotowanie lotów do Syrii dla Chamenei i Ahmadineżad w razie potrzeby,

Guardian opublikował treść rozmowy z 4 strażnikami rewolucji, którzy uciekli z Iranu i ujawnili kulisy zamachu stanu po wyborach prezydenckich w czerwcu 2009r. Najważniejsze punkty tych rozmów:

- głęboki konflikt wewnętrzny wśród strażników rewolucji,

- potwierdzenie dokonywanitortur, gwałtów i zabójstw przez reżim,

- Przygotowanie lotów do Syrii dla Chamenei i Ahmadineżad w razie potrzeby

  • czytaj dalej
  • Oglądaj film

 

 

piątek, 11 czerwca 2010
Rok po zamach stanu

12 czerwca mija rok od wyborów prezydenckich w Iranie, które zostały sfałszowane. Został dokonany zamach stanu na i tak kulawą irańską demokrację.

Ali Chamenei, Mahmud Ahmadineżad, strażnicy rewolucji, Basidż, policja, agenci wywiadu oraz radio i telewizja w bardzo dobrze zaplanowanej operacji i w czysto stalinowskiej postaci pogwałcili prawa głosu Irańczyków. Siły Basidż i policji w brutalny sposób stłumiły protesty milionów ludzi. Zabili ponad 100 osób. Aresztowali tysiące ludzi, intelektualistów, dziennikarzy, prawników, studentów, obrońców praw człowieka, kobiet i dzieci, a także liderów opozycji. Wybory, które były wygrane przez Mir Hosseina Musawi i Irańczycy wiązali z nimi bardzo dużą nadzieję o wolność, stały się koszmarem współczesnej historii kraju z tysiącami lat tradycji, kultury i istnienia.

Na jutro w sobotę zapowiedziane są protesty w całym kraju, jednak władza nie wydała pozwolenie na żadne zgromadzenie w tym dniu. Od Wczoraj policja jest w stanie najwyższej gotowości na ulicach Teheranu (patrz zdj.: Teheran 10.06.2010, źródło)

czwartek, 10 czerwca 2010
Chomeini, 21 lat później

W ubiegłą sobotę mineło 21 lat od śmierci ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego. Jak co roku, ceremonię upamiętniającą jego śmierć odbywała się w kompleksie jego mauzoleum koło Teheranu. Tyle, że w tym roku ciąg wydarzeń przebierał zupełnie inny przebieg niż w poprzednich latach.

Doszło do rękoczynów pomiędzy przewodniczącym komitetu organizacyjnego Madżid Ansari, jednym z byłych najbliższych współpracowników ajatollaha Chomeiniego w jego biurze z jednej, a ministrem Spraw Wewnętrznych rządu Ahmadineżada, Mustafa Nadżarł z drugiej strony, gdyż ten drugi nie chciał dopuścić wnuka Chomeiniego, Hassana do głosu.

Gdy Ahmadineżad przemówił do tłumu, Nadżar pisał do niego, że ma przedłużyć przemówienie tak, aby w ten sposób Hassan Chomeini nie miałby czasu żeby powiedzieć nawet słowo.

Dlaczego? Dlatego, że Hassan Chomeini ma związek z ruchem reformatorskim, popiera –choć łagodnie, Musawiego i jest nie zadowolony z przebiegu wyborów prezydenckich w minionym roku, a także nie patrzy przychylnie do Ahmadineżada i jego rząd.

Ahmadineżad jednak dobrze był przygotowany. Mówił i mówił, aż Ansari nie wytrzymał. Poszedł do niego i stojąc koło niego powiedział, że „ma natychmiast kończyć”. Ahmadineżad odparł, że Ansari ma iść, bo „niby, kim on jest?”. Tłum słyszał to wszystko.

Następnie Hassan Chomeini jednak podszedł do głośnika. Zaczął mówić, ale ludzie stojący w pobliżu trybuny zaczęli krzyczeć hasła przeciwko Hassana Chomeiniego. Po chwili Chomeini zrezygnował z przemówienia, pożegnał się i odszedł (film).

Później okazało się, że od godz. 6 rano siły Basidż w współpracy z policją zajęły miejsca wokół trybunay by nie dopuścić do przemówienia wnuka Chomeiniego! I Ahmadineżad i minister dobrze o tym wiedzieli!

Chomeini miał trzy córki i dwóch synów. Jego najstarszy syn Mustafa zmarł w Nadżafie w Iraku w wieku 47 lat na wygnaniu, rok przed rewolucją 79r. w Iranie. Po tym, Ahmad, jego drugi syn, stał się prawą ręką Chomeiniego. Brał udział we wszystkich naradach, spotkaniach, rozmowach i był głównym łącznikiem pomiędzy Chomeinim a jego bliskimi współpracownikami.

Po śmierci Chomeiniego, Ahmad stał się ikoną rodziny i duchowym spadkiem Chomeiniego. Jednak jego zaangażowanie w politykę mocno przeszkadzały nowo rządzącym. Zaczął on krytykować sposób rządzenia władzy. Ahmad został zamordowany -według później ujawnionych informacji, z rąk agentów wywiadu Ministerstwa Informacji w ramach operacji, która została określona później jako „seryjne morderstwa”.

Po odejściu Ahmada, właśnie jego syn czyli Hassan przyjął rolę strażnika pamięci Chomeiniego. Przez 15 lat był organizatorem ceremonii upamiętniającej śmierć Chomeiniego.

Wczoraj, Ansari w liście otwartym do Hassana Chomeiniego przeprosił go i ujawnił szczegóły sobotniego wydarzenia. Tekst ten został opracowany właśnie na podstawie tego listu.

Wojna na górze stała się jawna!

Tagi: Chomeini
22:19, wolnyiran
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16
| < Wrzesień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Site Meter

Image and video hosting by TinyPic

Help and donate for Haiti